Odkrywanie słów

Czy macie czasem wrażenie, jakbyście odkrywali słowa na nowo? Albo wręcz je tworzyli?
Wypowiadacie je czy piszecie lub czytacie i nagle zaczynacie się zastanawiać, czy one istnieją naprawdę?
Ostatnio zdarzyło mi się tak z bardzo krótkim zdaniem Budzik dzwoni.
Wypowiadałam je setki, tysiące razy, a nagle wczoraj naszła mnie wątpliwość, czy aby na pewno można powiedzieć Budzik dzwoni. A może Dzwonek budzi, Dzwonek dzwoni, Budzik budzi? A może jeszcze inaczej?
Bardzo lubię takie chwile, bo pozwalają mi bawić i cieszyć się słowami jak dziecko albo pogrążać się w nich jak we śnie…
A kiedy chcę wrócić na ziemię, to wystarczy, że przypomnę sobie odpowiedź profesora Bralczyka udzieloną na pytanie Michała Rusinka, czy dane słowo istnieje. Otóż profesor Bralczyk bez zastanowienia powiedział: „Skoro pan je powiedział, to już jest!”