Jak pisać prosto i zrozumiale

Jedno zdanie: 18 rzeczowników i tylko 1 czasownik!
Największym utrapieniem tłumacza jest zwykle bylejakość polskiego tekstu źródłowego. Czy można dobrze przełożyć takie oto zdanie:
„W przypadku niezawiadomienia przez pracodawcę o odmowie sprostowania świadectwa pracy, żądanie sprostowania świadectwa pracy wnosi się do sądu pracy, (podstawa prawna – art. 97 par. 21 Kodeksu Pracy).”
Otóż nie można, bo przecież nie chcę, żeby moje tłumaczenie było równie bełkotliwe jak oryginał. Dochodzi więc dodatkowa praca, bo najpierw trzeba zastanowić się, co autor miał na myśli, potem zdanie to należy przeredagować lub na nowo sformułować, a dopiero na koniec można je przetłumaczyć.
Polskie pisma urzędowe są najeżone rzeczownikami i łańcuchami dopełniaczy, które niepotrzebnie komplikują komunikat. Ma się wrażenie, że w ten sposób autorzy chcą dodać sobie ważności i powagi. A przecież chodzi o to, by pisać prosto i zrozumiale.